poniedziałek, 20 września 2010
dla większości moich znajomych jestem jakby pogotowiem ratunkowym.... lekiem na całe zło... tak się czasami zastanawiam.... czy jak ja.... tak na prawdę.... w końcu.... będę potrzebowała pomocy.... czy ktoś.... rzuci się za mną jak w ogień.... stanie murem.....by pomóc..... a może.... ja po prostu jestem niezniszczalna...??.... i sama dam radę....?? "...When everything’s made to be broken I just want you to know who I am..."... "Iris"
PS. Chyba sama znalazłam odpowiedź, gdzieś w sieci...
Poprosiłem Boga o drzewo, podarował mi las.
|
Archiwum
Zakładki:
Coś na ząb...
Czytadło ulubione...
Muzycznie...
Oglądam...
Pstrykacze ulubieni...
W odwiedzinach u...
Zrób tak....
|